Seminarium dla realistów, którzy lubią mieć wszystko poukładane… i czują, że właśnie to się wali.
Porozmawiamy o zmianie, inności i nieuchronnym poczuciu, że bezpieczeństwo może być ulotne. Jak się z tym nie pogubić – i gdzie szukać punktu oparcia?
Wszystko to w przepięknej puszczańskiej scenerii, w której może łatwiej będzie usłyszeć samego siebie – i Tego, który zawsze pozostaje blisko.